Street fashion kochamy wszystkie. Casualowy, a zarazem designerski look, który daje szerokie pole do popisu, gdy chodzi o łączenie różnorodnych stylów i trendów w unikalną całość – oto, co dziś możemy obserwować zarówno na ulicach wielkich miast, jak i małych miasteczek. Czy jednak street fashion da się w ogóle w jakikolwiek sposób zaszufladkować? O ile ogólne wyznaczniki tego stylu są dość jasne i uniwersalne, o tyle z przełożeniem praktycznym bywa różnie.

Bo czy 5th Avenue w Nowym Jorku, londyńskie Soho i warszawski Nowy Świat to ulice mające taki sam klimat? Absolutnie nie! I właśnie dlatego, lepiej street fashion na język polski tłumaczyć nie jako „modę ulicy”, a „modę ULIC”. Bo ulic jest wiele – podobnie jak gustów i tożsamości.

Co miasto, to street look

Flagowy Nowy Jork, na którym wiele fanek mody się wzoruje,  to typowy amerykański „melting pot”. Miejsce, gdzie miesza się wiele kultur, narodowości, a wraz z nim – trendów w świecie mody.  Multi – kulti i prawdziwy indywidualizm stylistyczny widać tu na każdym kroku. I nikogo nie zdziwi hinduskie sari w połączeniu z designerskimi sneakersami czy kolorowa niczym pawie pióra kurtka połączona z wzorzystymi spodniami.

Londyn jest już zupełnie inny. Choć także wielokulturowy i otwarty na modowe szaleństwa, jest bardziej „funkcjonalny”. Street look, który tu dominuje, to przede wszystkim stylizacje maksymalnie komfortowe. Luźne spodnie, sportowe buty w wysmakowanym stylu… jest się czym inspirować!

Spojrzeć warto również w stronę Dalekiego Wschodu, na przykład do Tokio. Dla przeciętnego Europejczyka, stylizacje z japońskiej ulicy mogą być niejednokrotnie szokujące. Wszak Japończycy są miłośnikami cosplay (przebierania się za postaci z komiksów, filmów czy mangi) i nie stronią od naprawdę szalonej kolorystyki czy outfitów niemal z kosmosu. Tu dozwolone jest naprawdę wszystko!

Także nad Wisłą

A jak wyglądają polskie ulice? Choć daleko nam jeszcze do szaleństwa ze światowych stolic mody, Polki i Polacy coraz odważniej bawią się modowymi trendami, pokazując w tym wszystkim swoje własne „ja”. Inspiracji nam nie brakuje – czerpiemy je zarówno ze świata wielkiej mody, jak i z naszych tradycji folklorystycznych i etnicznych oraz z… szaf naszych mam oraz babć. Efekt jest absolutnie zachwycający!

Warto zatem spróbować pobawić się casualowymi trendami, przełamując modowe schematy. Street fashion jest dostępna dla każdego: bez względu na lokalizację i zasobność portfela.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ